Kolczyk potraktowany oksydą zaczyna żyć. Traci banalnie srebrny połysk, nabiera charakteru. W związku z tym odkryciem kolekcja "ekscytacja oksydacją" Kto jednak woli niemęczone srebro, musi poczekać, bo ja oksyduję, oksyduję, oksyduję... No, chyba, że ukradną oksydę. Ciekawostka - poprzednia zwietrzała, mało używana.

@ w czerwonym" style=""/>