Miedź rozklepana w cieniutkie, połyskliwe filigrany.
Na razie chyba będzie przerwa w miedzi. No, bo gdybym miała cztery ręce... Mam dwie i grypę. W pracowni robi mi się lodówka, znów będę siedziała owinięta w koc. To takie miejsce, którego nie sposób porządnie ogrzać. Kolejna zima... nie lubię zimy, nie lubię ciemności.

filigrany

kasiaka 24.11.2007, 23:43

zdrowia zatem:) a tworczosc cieszy oczy jak zwykle:)